opowiadania erotyczne
opowiadania erotyczne
Home * Wykup abonament * Skontaktuj się *
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne erotyczne opowiadania, fantazje erotyczne
osób online: 1
1908 opowiadań w serwisie
OPOWIADANIA EROTYCZNE - najwyżej oceniane / najnowsze / najrzadziej oceniane | Dodaj opowiadanie
.
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne

4000 zniżek do restauracji, pizzerii i barów

Bezpłatna aplikacja mobilna grupująca zniżki, promocje, kupony rabatowe, oferty lunchowe i happy hours dostępne w lokalach gastronomicznych, restauracjach, pubach i kawiarniach na terenie całej Polski.

http://bistroclub.pl
 Leon_30
To się wydarzyło naprawdę jakieś 4 lata temu. Imiona zmieniłem, żeby nikt się nie dowiedział a szczególnie moja żona… Basia była moją przyjaciółką z czasów studenckich. Ja już wtedy pracowałem a Ona była na 4 roku. Jednak czasami spotykaliśmy się żeby pogadać, powspominać czasy kiedy sam studiowałem lub wyjść do kina. Od samego początku znajomości czuliśmy do siebie jakiś żar ale oboje byliśmy w związkach i nie przekraczaliśmy „pewnej” granicy. Zostaliśmy przyjaciółmi lub tylko oszukiwaliśmy samych siebie, że nimi jesteśmy, bo gdzieś w głębi było coś więcej.
Pewnego zimowego poranka w środku tygodnia dostałem od Basi SMS-a z zapytaniem czy mam jakieś plany na wieczór. Akurat moja przyszła żona wyjechała do rodziców do innego miasta i zostałem sam w mieszkaniu. Odpisałem, że po pracy będę siedział z browarem w jednej ręce i pilotem w drugiej przed TV. Odpowiedź była natychmiastowa: „Wpadnij wieczorem do KGB bo z Izą oblewamy oblane egzaminy”. Tyle wystarczyło.
Około 21 zjawiłem się w pubie. Basia jak zwykle wyglądała zjawiskowo. A kobietą jest wyjątkowo atrakcyjną. Drobna brunetka z dużymi ciemnymi oczami. Włosy luźno opadające na ramiona i okulary w świetnie dobranych do jej typu urody oprawkach – to wszystko sprawiało tak piorunujące wrażenie, że większość facetów nie mogła oderwać od niej wzroku. Miała na sobie czarne kozaki, czarne spodnie do kolan opinające zgrabny tyłeczek i czarną zwiewną bluzkę bez ramion, które dyskretnie zasłaniały jej małe piersi. Nie mogłem przez cały wieczór opanować podniecenia, które wracało za każdym razem gdy spojrzałem na Basię. Bawiliśmy się świetnie. Nie pamiętam ile wypiłem piw ale było ich naprawdę dużo. Basia i Iza również nie wylewały za kołnierz… po kilku drinkach było naprawdę wesoło. W pewnym momencie, niby w żartach, Basia usiadła na moich kolanach.
- Cieszę się, że przyszedłeś – Wyszeptała te słowa, delikatnie dotykając wargami mojego ucha.
- Wiesz… Nie mógłbym Ci odmówić.
Gdy to powiedziałem, od razu pomyślałem sobie jaki ze mnie kretyn i że nie wymyśliłem nic lepszego. Byłem na siebie wściekły! Wtedy Basia delikatnie podniosła ręką moją twarz, spojrzała mi prosto w oczy i uśmiechnęła się.
- Choć, zatańczymy.
Ucieszyłem się na tą propozycję, bo już zacząłem się obawiać, że siedząc dłużej na moich kolanach wyczuje moje narastające podniecenie i wtedy musiałbym się zapaść ze wstydu pod ziemię. Wyszliśmy na parkiet i mimo iż leciała dość szybka piosenka objęliśmy siebie delikatnie i zaczęliśmy delikatnie się kołysać. Basia znowu przysunęła swoje usta do mojego ucha.
- Nawet nie wiesz jaką mam ochotę cię pocałować… – To zdanie na początku mnie zamurowało, ale już po chwili przełamało wszelkie opory.
- Ja również nie mogę się powstrzymać, ale co na to Iza? Przecież może powiedzieć Michałowi! – Michał to chłopak Basi.
- Poczekaj chwilkę.
Basia podeszła do stolika do Izy i powiedziała jej coś na ucho. Iza wstała i udała się w kierunku baru a Basia wracała do mnie z lekko opuszczonym wzrokiem. Gdy podeszła objęła mnie i bardzo namiętnie pocałowała.
- Bardzo cię pragnę…
Po tych słowach znowu objęła mnie delikatnie i tańczyliśmy jak wcześniej lekko uśmiechając się do siebie. Tańczyliśmy do momentu aż podeszła Iza i dyskretnie powiedziała, że przyniosła drinki dla siebie i Basi a dla mnie kolejne piwo. Już do końca wizyty w pubie siedzieliśmy obok siebie dyskretnie trzymając się za ręce pod stolikiem pijąc i rozmawiając ze znajomymi.
Alkohol najszybciej uderzył do głowy Izie. To był znak, że pora wracać do domu.
- Odprowadzisz nas do domu? Bo ja tej cholery nie dam rady zaprowadzić sama…
Oczywiście bardzo się ucieszyłem na tą propozycję, bo nie chciałem się jeszcze rozstawać z moją przyjaciółką i czułem, że Basia również nie chciała. Na szczęście było to dość blisko. Zaprowadziliśmy Izę pod same drzwi mieszkania na trzecim pietrze, które wynajmowały razem z Basią i jeszcze dwiema innymi studentkami.
- Zaczekaj chwilkę, położę Izkę do łóżka i wrócę ci podziękować.
Trwało to nie więcej jak dwie minuty i Basia wróciła na klatkę schodową. Od razu objęła mnie ramionami.
- Nie zaproszę Cię do środka, bo dziewczyny już śpią i nie chce ich budzić.
Oczywiście mi przeszkadzało mi to zupełnie. Najważniejsze było to, że w końcu zostaliśmy sami. Nie ważny był fakt, że była trzecie w nocy, że to była klatka schodowa i że było zimno jak cholera. Zeszliśmy na półpiętro i oparliśmy się o parapet okna.
Zaczęliśmy się namiętnie całować tak jakby to miał być nasz ostatni pocałunek. Nasze języki wirowały jak oszalałe. Jedną dłoń wbiłem w jej kruczo czarne włosy a drugą przyciągnąłem ją jak najbliżej siebie. Pachniała rozkosznie… Moje podniecenie dało o sobie znać bardzo szybko, bo Basia odsunęła się na chwilkę i z zadziornym uśmiechem spojrzała w dół na moje krocze. Ale o wstydzie czy zażenowaniu już nie było mowy. Złapałem ją za pośladki i uniosłem lekko w górę, aż oplotła swoje nogi wokół mnie i i zaczęła lekko falować.
- Chcę się z tobą kochać! Tutaj, teraz. Przeleć mnie… - gdy to mówiła językiem muskała moje ucho. Przeszyły mnie dreszcze ale nie z zimna, lecz totalnego podniecenia.
Zsunąłem delikatnie jej bluzkę. Nie miała nic pod spodem i uwolniłem jej małe ale bardzo jędrne piersi. Sutki sterczały tak, jakby miały zaraz wystrzelić. Pieściłem je najpierw delikatnie palcami, później językiem, całymi ustami aż w końcu zacząłem je ugniatać dłonią wbijając znowu namiętnie język w jej usta. Dyszała coraz szybciej. Po chwili poczułem jej dłoń na moim kroczu. Masowała przez chwilę mnie przez spodnie, po czym zaczęła rozpinać mi pasek, następnie guziki spodni aż w końcu poczułem jej rękę na moim bardzo sztywnym już penisie. Po chwili odepchnęła mnie troszeczkę i położyła swoje ręce na moich biodrach łapiąc za spodnie. Bardzo powoli zsunęła je do kolan całując mnie jednocześnie po szyi. Po chwili zrobiła dokładnie to samo z bokserkami. Ujęła penisa w dłoń i zaczęła go masować, jednocześnie drugą dłonią masując moje jądra. Nie mogłem się powstrzymać i rozpiąłem jej spodnie. Wsunąłem do środka swoją dłoń delikatnie masując jej krocze przez bardzo cieniutki materiał majteczek. Jej cipka była już tak mokra, że gry wsuwałem dłoń w majteczki musiałem je delikatnie odklejać od skóry łona. Basia cały czas poruszała ręką na moim kutasie robiąc coraz bardziej zdecydowane ruchy. Jednym szybkim ruchem zsunąłem jej spodnie i majteczki i moim oczom ukazała się cudowna cipka z super gładziutką i delikatną skóra i tylko malutkim paseczkiem włosów na łonie. Znowu zacząłem ją pieścić wsuwając dłoń coraz głębiej między jej nogi. Wyczuwałem jak wargi sromowe robią się coraz bardziej wilgotne i jak coraz bardziej nabrzmiała robi się jej łechtaczka. Gdy jej dotknąłem mocniej Basia wydała z siebie głośny jęk.
- Jeszcze nie, poczekaj jeszcze chwilkę bo zwariuję… - Znowu zaczęliśmy się namiętnie całować nie przerywając pieszczot rękami. Nie myślałem już o niczym innym, tylko o tym żeby wejść w jej cipkę kutasem. Wtedy w jakiejś chwili opamiętania uświadomiłem sobie, że nie mam prezerwatywy a nie wiem czy Basia bierze jakieś pigułki. Zupełnie nie wiedziałem jak zapytać i ogarną mnie strach przed konsekwencjami tego co robimy.
- Basiu, nie mam żadnej prezerwatywy a nie wiem czy Ty…
- Mam to gdzieś! Chcę się z tobą pieprzyć! Chcę poczuć twojego kutasa w mojej cipce, chcę żebyś mnie posuwał! Chcę go najpierw poczuć w ustach…
Po Tych słowach Basia odwróciła mnie plecami do okna, oparła o parapet i zaczęła powolutku zniżać się aż całkiem kucnęła. Najpierw końcem języka pomuskała lekko samą końcówkę mojego kutasa jednocześnie jedną dłonią uciskając mnie za jądra a drugą wbijając w moje pośladki. Po chwili rozszerzyła usta, objęła żołądź i zaczęła ssać. Wkładała i wyciągała sam koniec członka głośno przy tym cmokając. Myślałem, że oszaleje! Złapałem ją za włosy ale nic więcej nie robiłem, bo większej rozkoszy i tak bym już nie wytrzymał. Miałem totalnie w dupie, że to wszystko dzieje się na klatce schodowej, gdzie w każdej chwili może ktoś się pojawić, że dzieje się to przy oknie o bardzo niskim parapecie, gdzie zaraz na zewnątrz jest latarnia i wszystko widać jak na dłoni. Basia zaczęła coraz głębiej wsuwać mojego kutasa w swoje usta jednocześnie obejmując go dłonią. Ponieważ nie jestem jakoś przesadnie obdarzony przez naturę po chwili prawie cały członek zniknął w buzi mojej kochanki. To było rozkoszne. Na dodatek poczułem jak palce Basi zaczynają muskać mnie po odbycie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłem i czułem, że sprawia mi to ogromną przyjemność. Basia obciągała mi coraz szybciej jednocześnie coraz głębiej wkładając palec w mój odbyt. Krew zaczęła coraz bardziej uderzać mi do głowy i powoli traciłem świadomość. Chyba w ostatniej chwili odciągnąłem Basi głowę bo czułem, że zaraz dojdę w jej gardle. Wyjąłem całego mokrego kutasa z jej ust i pomogłem jej wstać. Pocałowałem ją znowu bardzo namiętnie i po chwili odwróciliśmy się tak, że Basia oparła się rękami o parapet stojąc do mnie tyłem lekko pochylona. Przywarłem do niej całym ciałem całując ją po karku, uszach, włosach i pieszcząc jej piersi i cipkę. Włożyłem do środka jeden palec, po chwili drugi. Posuwałem ją ręką pochylając coraz bardziej w stronę okna. Jej cipka aż kipiała od soków a Basia dyszała bardzo ciężko. Czułem że jest równie mocno podniecona jak ja. Żeby rozszerzyć jej bardziej nogi zsunąłem jej spodnie i majtki do kostek i zdjąłem z jednej nogi. Stanęła po tym w szerokim rozkroku mocno wypinając tyłek i odsłaniając całą cipkę.
- Wejdź we mnie, proszę… - niby prośba, ale ton jakby rozkazujący.
Przysunąłem się bliżej, przyłożyłem członka do cipki i zdecydowanym pchnięciem wszedłem do środka, przytrzymując ją za biodra.
- Ahhhhh….. – wydała jęk, który rozniósł się po całej klatce.
Wsunąłem się cały i poczekałem chwilę, żeby nie wybuchnąć. Po chwili zacząłem ją powolutku posuwać, cały czas uważając by nie skończyć za wcześnie, ponieważ byłem tak bardzo podniecony i tak bardzo naładowany. Basia ciężko oddychała i cicho jęczała poruszając biodrami na wszystkie strony. Mój kutas szczelnie wypełniał jej dość ciasną cipkę, przesuwając się w środku z bardzo przyjemnym oporem. Byliśmy świetnie dopasowani. Basia dyszała coraz bardziej.
- Proszę cię, nie przerywaj… Posuwaj mnie powoli…. Głęboko…. Ahhhh….
Było to coś niesamowitego. Basia jedną ręką opierała się o parapet a drugą zaczęła pieścić swoją łechtaczkę. Światło latarni dawało na tyle dużo światła, że podziwiałem jej cudowny, zgrabny, może troszkę za mały tyłeczek. Doskonale widziałem jak kutas wsuwa się i wysuwa z gładziutkiej cipki. Widziałem jej odbyt bez najmniejszego śladu po włosach i zacząłem w myślach fantazjować że posuwam ją teraz w tyłek, że walę ją w dupę jak w mocnych pornosach. Oblizałem palec i zacząłem ją delikatnie muskać po anusie. Nie spotkałem żadnego sprzeciwu więc wsunąłem delikatnie koniec środkowego palca w jej dupkę. Cały czas posuwałem ją w cipkę powolnymi ale głębokimi ruchami jednocześnie w tym samym rytmie wsuwając coraz głębiej palec w odbyt. Basia przestała pieścić ręką cipkę a zaczęła ugniatać na przemian swoje malutkie piersi. Co jakiś czas zmieniała tylko rękę, którą opierała się o parapet. Dyszała przy tym jeszcze bardziej, jakby całkowicie traciła kontrole nad sobą.
- Nie przestawaj, proszę nie przestawaj…. Wal mnie mocno…. Szybciej…
Posuwałem ją coraz szybciej i mocniej. Kutasem w cipkę a palcem w odbyt. Czułem, że to już długo nie potrwa, że zaraz eksploduję. Wyjąłem palca z tyłka i złapałem ją mocno za biodra. Posuwałem od tej pory z całych sił mocno zaciskając wargi, żeby nie krzyczeć. Jądra zaczęły obijać się o jej tyłek głośno klaszcząc. Czułem, że już dłużej nie wytrzymam i w ostatniej chwili wysunąłem kutasa z cipki wypuszczając ogromną ilość spermy na jej tyłek. Basia dyszała tak głośno, że na pewno było słychać w całej klatce ale nie obchodziło nas to wcale. Odwróciła się do mnie o mocno mnie objęła całując gorąco w usta. Złapała za moją dłoń i przyłożyła do swojej cipki sama łapiąc mnie za członka i bardzo delikatnie masując.
- Popieść mnie jeszcze troszeczkę, ale tak bardzo delikatnie, pomasuj mnie troszkę…
Całowaliśmy się jeszcze chwilkę po czym Basia znowu mnie bardzo zaskoczyła i pochyliła się. Objęła ustali mojego kutasa i wylizała resztki spermy z wiotkiego już członka. Nigdy wcześniej ani później czegoś takiego nie przeżyłem.
- Bardzo żałuję, że los nas ze sobą nie złączył…. – pamiętam te jej słowa do dzisiaj, ponieważ oboje mieliśmy wtedy łzy w oczach.
Odprowadziłem ją pod drzwi i bardzo czule pożegnałem. Chciałem jej powiedzieć, że ją kocham ale brakło mi odwagi. Spotkaliśmy się później jeszcze kilka razy ale zawsze w większym gronie i jakoś nie mieliśmy okazji porozmawiać w cztery oczy o tym, co przeżyliśmy. Rozmawialiśmy później na gadu-gadu i bardzo chcieliśmy przeżyć to jeszcze raz, ale w normalnych okolicznościach, w domu, w łóżku. Niestety po pewnym czasie chłopak Basi przypadkiem dowiedział się, że byliśmy kiedyś razem w kinie i musieliśmy przerwać znajomość, przyjaźń.
Od tamtej nowy minęły 4 lata, oboje już mamy swoje rodziny, dzieci, ale tego co przeżyliśmy nigdy nie zapomnę.
Dodał: Leon, 2010.01.21
czytano: 1132 razy

Oceń to opowiadanie:
Redakcja erotyczne-opowiadania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

*nick:
e-mail:
*wynik:
wpisz wynik działania cztery dodać siedem
to zabezpieczenie przed robotami spamujacymi
*treść:
 
KOMENTARZE:
[c] Copyright 2005 Erotyczne-Opowiadania.pl // Wszelkie prawa zastrzeżone . Strona przeznaczona jest dla osób +18 Top